Co odróżnia dobrego pianistę od złego i od wybitnego?

Jest to pytanie prawie filozoficzne, pełne pułapek. Język i znaczenia słów utrudniają udzielenie jednoznacznej odpowiedzi. To bardzo subiektywna ocena. Każdy może mieć inny pogląd na tę sprawę.

Według mnie zły pianista to ten, który nie dba o to, aby stać się dobrym pianistą. To ktoś, kto nie wykrywa i nie poprawia błędów, wad i niedociągnięć. Dla złego pianisty poważne pomyłki w grze nie są gorsze od małych niedoskonałości. Jest mu wszystko jedno jak gra.

Jednak zły pianista niekoniecznie jest złym muzykiem. Niektórzy z największych kompozytorów w historii byli miernymi pianistami, ale nadal potrafili tworzyć wspaniałą muzykę, grając na instrumencie, nawet przy wadliwej technice i bez poświęcania czasu na ćwiczenia. Beethovena, Ravela, Czajkowskiego i wielu innych można by ocenić jako słabych pianistów, ale mimo to byli oni w stanie przekazać potomnym wspaniałą muzykę.

Wybitni pianiści
(Na zdjęciu – czterej wybitni pianiści: Maurizio Pollini, Władimir Aszkenazi, Alfred Brendel i Claudio Arrau)

Dobrych pianistów jest mnóstwo. Dosłownie setki tysięcy. Mają odpowiednie wyszkolenie, dobrą technikę, są zaangażowani w swoją pracę. Niektórzy są w stanie realizować koncerty na wysokim poziomie artystycznym. Są w stanie zarabiać w ten sposób na życie.

Wybitnych pianistów jest niewielu. Bardzo niewielu. Można ich policzyć – kilkunastu na świecie w danym momencie. Co ich wyróżnia? Każdy z nich jest indywidualnością. Każdy jest „jedyny w swoim rodzaju”, bez ekscentryczności. Każdy jest oryginalny, bez dziwności. Każdy robi z dźwiękami coś, co ma sens. Każdy ma swoją technikę gry, nie do podrobienia. Nie musicie patrzeć kto gra, wystarczy że posłuchacie. A gdy otworzycie oczy zobaczycie, że ich ruchy są płynne, stanowcze, pełne gracji. A po ich koncercie na żywo zapamiętacie coś niezwykłego, co poczuliście w trakcie ich gry i co być może będzie miało wpływ na Wasze dalsze życie.

Nauka gry na pianinie – sprawdź naszą pełną ofertę